Jazda na magnesie - konsekwencje

Jazda na magnesie – konsekwencje

Jazda na magnesie jest  kwalifikowana przez ITD jako ingerencja w działanie tachografu, co stanowi naruszenie sklasyfikowane pod lp. 6.1.3. załącznika nr 3 do ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (alej: u.t.d.). W przypadku takiej kwalifikacji  jest ono zagrożone karą pieniężną  w wysokości 10.000,00 zł. i stanowi najpoważniejsze naruszenie (NN), którego jednokrotne popełnienie wiąże się z wszczęciem procedury dotyczącej oceny dobrej reputacji.  Naruszenie takie wiąże się z konsekwencjami zarówno dla przewoźnika, zarządzającego transportem oraz kierowcy. Oprócz kar, przewoźnik może ponieść również koszty badania i doprowadzenia badanego tachografu do prawidłowego działania. Mogą one wynieść nawet  15 000 zł.  W związku z wejściem 25 maja 2019 r. nowego przepisu, jeżeli zakłócanie działania tachografu wiąże się z ingerencją w prawidłowość pomiaru licznika, osoby tego dokonujące muszą liczyć się również z odpowiedzialnością karną.

Jazda na magnesie – kwalifikacja

6.1.3. Podłączenie do tachografu niedozwolonego urządzenia lub przedmiotu wykonanego lub przeznaczonego do celów podrabiania lub przerabiania danych rejestrowanych przez tachograf lub korzystanie z tego urządzenia lub przedmiotu

  • Stanowi najpoważniejsze naruszenie (NN), zagrożone karą 10.000,00 zł, która jest nakładana na przewoźnika.
  • W przypadku tego naruszenia,  grzywnę w wysokości 2.000,00 zł zapłaci kierowca (lp. 7.1. załącznika nr 1 do ustawy).
  • W tym przypadku, z konsekwencjami powinien liczyć się również zarządzający transportem, który zapłaci karę w wysokości 2.000,00 zł (lp. 16 załącznika nr 4 do ustawy).

Już jedno naruszenie powoduje wszczęcie procedury dotyczącej oceny dobrej reputacji

W przypadku jazdy na magnesie, przewoźnikowi oprócz kary finansowej grozi wszczęcie procedury w sprawie oceny dobrej reputacji. Zostanie ona wszczęta już w przypadku jednego naruszenia. Zgodnie z art. 7d ust. 1 pkt 2 ppkt b ustawy o transporcie drogowym, procedurę wszczyna się  w przypadku wydania wykonalnej decyzji administracyjnej  o nałożeniu kary pieniężnej za najpoważniejsze naruszenie określone w załączniku nr 3 (…).

Inne najpoważniejsze naruszenia (NN) za które można stracić dobrą reputację można sprawdzić w wyszukiwarce.

Ocena dobrej reputacji

Należy zwrócić uwagę, że nie każde wszczęcie procedury w sprawie oceny dobrej reputacji musi automatycznie zakończyć się jej odebraniem.

Dokonując oceny dobrej reputacji organ powinien wziąć pod uwagę w szczególności:

  • czy liczba stwierdzonych naruszeń jest nieznaczna w stosunku do liczby kierowców zatrudnionych przez przedsiębiorcę bądź będących w jego dyspozycji oraz skali prowadzonych operacji transportowych;
  • czy istnieje możliwość poprawy sytuacji w przedsiębiorstwie, w tym czy w przedsiębiorstwie podjęto działania mające na celu wdrożenie prawidłowej dyscypliny pracy lub wdrożono procedury zapobiegające powstawaniu naruszeń obowiązków lub warunków przewozu drogowego;
  • interes społeczny kontynuacji działalności gospodarczej przez przedsiębiorcę, w szczególności jeżeli cofnięcie zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego spowodowałoby w znaczący sposób wzrost poziomu bezrobocia w miejscowości, gminie lub regionie;
  • opinię polskiej organizacji o zasięgu ogólnokrajowym zrzeszającej przewoźników drogowych, działającej od co najmniej 3 lat, której przedsiębiorca jest członkiem.

Dopiero po przeprowadzeniu przez organ postępowania dowodowego dotyczącego w/w kryteriów, wydaje on  decyzję. Organ stwierdza w niej, albo utratę dobrej reputacji – w przypadku uznania, że utrata dobrej reputacji będzie stanowiła proporcjonalną reakcję za popełnione naruszenia, albo że dobra reputacja pozostaje nienaruszona – w przypadku uznania, że utrata dobrej reputacji będzie stanowiła nieproporcjonalną reakcję za popełnione naruszenia.  W tym zakresie warto zwrócić uwagę na . wyrok WSA w Bydgoszczy w sprawie II SA/Bd 1280/16. Więcej na ten temat we wpisie dotyczącym dobrej reputacji.

Różna kwalifikacja jazdy na magnesie, różne konsekwencje

Wcześniej organy jazdę na magnesie kwalifikowały jako naruszenie wymienione pod lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym (u.t.d.). Przy takiej kwalifikacji, stanowiła ona bardzo poważne naruszenie (BPN) zagrożone karą 5.000,00 zł, nakładaną na przewoźnika. Taka kwalifikacja nie powodowała automatycznego wszczęcia postępowania w przedmiocie oceny dobrej reputacji w przypadku jednego takiego naruszenia. Było ono wszczynane dopiero w sytuacji popełnienia 3 BPN/na kierowcę/na rok (chodzi o 3 naruszenia o tym samym poziomie wagi, a nie te same naruszenia – art. 7d ust. 1 pkt 2 ppkt a ustawy o transporcie drogowym). Tym samym zmiana praktyki organów dotycząca kwalifikacji „jazdy na magnesie” zmieniła się i obecnie znacznie surowiej traktują one ten rodzaj naruszenia. (Jazda na magnesie).

6.2.1. Niewłaściwa obsługa lub odłączenie homologowanego i sprawnego technicznie tachografu, skutkujące nierejestrowaniem na wykresówce lub na karcie kierowcy aktywności kierowcy, prędkości pojazdu lub przebytej drogi

Inne konsekwencje finansowe jazdy na magnesie lub wyłączniku – nawet 15.000,00 zł

Należy również zwrócić uwagę na uprawnienia służb kontrolnych wynikające z rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014. Mają one prawo skierować pojazd do zatwierdzonego warsztatu w celu przeprowadzenia dodatkowych badań, jeżeli znajdą  wystarczające dowody pozwalające podejrzewać, że dokonano manipulacji. Badania te mają służyć ustaleniu, czy tachograf działał poprawnie,  czy prawidłowo rejestruje i przechowuje dane, i czy poprawne są parametry kalibracji. W przypadku stwierdzenia podłączenia do tachografu urządzenia lub przedmiotu albo zainstalowania oprogramowania, wykonanego lub przeznaczonego do celów podrabiania lub przerabiania danych rejestrowanych przez tachografkoszty badania i doprowadzeniem do prawidłowego działania badanego tachografu poniesie przewoźnik. Mogą one wynieść nawet do 15 000 zł (art. 26 ust. 5 ustawy z 5 lipca 2018 r. o tachografach).

Czy jazda na magnesie lub wyłączniku stanowi przestępstwo?

W publikacjach  dotyczących konsekwencji prawnych manipulowania tachografem pomijana jest kwestia odpowiedzialności karnej. Należy jednak zwrócić na nią uwagę, ze względu na dodanie w kodeksie karnym nowego przepisu. Przewiduje on karalność za cofanie lub inną ingerencję we wskazania licznika przebiegu w pojeździe mechanicznym. Mowa o obowiązującym od 25 maja 2019 r. art. 306a kodeksu karnego. Przepis stanowi, że kto zmienia wskazanie drogomierza pojazdu mechanicznego lub ingeruje w prawidłowość jego pomiaru, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Tej samej karze podlega również ten kto zleca  wykonanie takiego czynu. Celem wprowadzenia tego przepisu (tzw. ratio legis) było przeciwdziałanie tzw. procederowi kręcenia liczników. Jednak jego literalne brzmienie powoduje, że ma on zastosowanie w przypadku zakłócania pracy tachografu, jeżeli wiąże się to z ingerencją w licznik pojazdu. Z nowego przepisu już korzystają inspektorzy ITD, którzy dostali wytyczne z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Więcej na ten temat we wpisie Jazda na magnesie to przestępstwo – nowy przepis.

Konsekwencje również dla warsztatu

Konsekwencje może ponieść również warsztat który dokonywał sprawdzenia tachografu i nie dotrzymania należytej staranności podczas wykonywania usługi. W takim przypadku GUM może cofnąć licencję na prowadzenie działalności w zakresie instalacji, sprawdzania, przeglądów i napraw tachografów. Decyzje takie były już wydawane przez GUM. (Jazda na magnesie).

Przepisy karne w ustawie o tachografach

W ustawie z 5 lipca 2018 r. o tachografach znajduje się rozdział 7 – Przepisy karne oraz przepisy o karach pieniężnych. Przewidziano w nim kary za czyny dotyczące tachografów. Najsurowsza kara, bo do 2 lat pozbawienia wolności, przewidziana jest za udostępnianie urządzeń, przedmiotów lub oprogramowania służących do podrabiania lub przerabiania danych rejestrowanych przez tachograf (art 50 ustawy o tachografach). 

Surowe kary finansowe przewidziano również za:

  • obrót tachografami bez świadectwa homologacji typu; prowadzenie działalności w zakresie instalacji, sprawdzania, przeglądów lub napraw tachografów bez zezwolenia (od 10 000 do 20 000 zł),
  • niedokonanie okresowych badań wprowadzonych do produkcji przyrządów rejestrujących, czujników ruchu i kart do tachografu (od 2500 do 5000 zł),
  • prowadzenie działalności bez certyfikatu technika warsztatu (od 2500 do 5000 zł),
  • inne – art.  54 i 5 ustawy).

Za jazdę na magnesie zawsze odpowiada przewoźnik

Za jazdę na magnesie zawsze odpowiada przewoźnik. Nawet jeżeli kierowca zezna, że użył magnesu bez jego wiedzy. To wniosek płynący m. in. z niedawnego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 21 maja 2019 r. III SA/Po 6/19.

W uzasadnieniu wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wskazał, że

zauważyć należy, że swoim zachowaniem kierowca dopuścił się naruszenia obowiązków i z punktu widzenia przepisów ustawy o transporcie drogowym, konsekwencje prawne z tego tytułu może ponosić zarówno kierowca w postaci sankcji karnej w trybie przepisów kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia jak i wykonujący przewóz przedsiębiorca w drodze kary administracyjnej za niewłaściwy nadzór nad zatrudnionym przez niego kierowcą.

W omawianej sprawie zdaniem Sądu, przedsiębiorca nie może uwolnić się od odpowiedzialności za naruszenie obowiązków lub warunków przewozu drogowego twierdząc, że nie wiedział, że kierowca założył magnes zakłócający pracę tachografu czy też, że nie miał wpływu na takie zachowanie kierowcy. W przeciwnym razie każdy przewoźnik, który ma zamiar naruszyć ustawowe przepisy tłumaczyłby się, że jego pracownik zrobił coś bez jego zgody czy w ogóle bez jego wiedzy i tym samym uwalniał by się od odpowiedzialności na podstawie art. 92c ust. 1 ustawy.

W jakich przypadkach, przepisy przewidują możliwość uniknięcia kary?

Sądy administracyjne co prawda zwracają uwagę, że przepisy ustawy o transporcie drogowym (u.t.d.) przewidują możliwość uwolnienia się przez przewoźnika od odpowiedzialności. Mowa o art. 92c ust 1 pkt 1 lub ust. 2 ustawy. Jednak z uwagi na jej obiektywny charakter, to przewoźnik powinien wykazać, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia i nastąpiło ono wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć. Sądy wskazują, że przy ocenie tego należy uwzględnić kryterium należytej staranności. Przewoźnik ma bowiem wpływ na to, czy zatrudniani przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń. Wpływ ten polega, między innymi, na prowadzeniu odpowiednich szkoleń, dokonywaniu kontroli lub doborze kadry, w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło.

Podsumowanie

Ingerencja w działanie tachografu to jedno z najpoważniejszych naruszeń. W przypadku gdy naruszenie takie zostanie zakwalifikowane jako  sklasyfikowane pod lp. 6.1.3. załącznika nr 3 do u.t.d., wówczas zagrożone  jest karą pieniężną  w wysokości 10.000,00 zł. Stanowi ono najpoważniejsze naruszenie (NN), którego jednokrotne popełnienie wiąże się z wszczęciem procedury dotyczącej oceny dobrej reputacji.  Naruszenie takie wiąże się z konsekwencjami zarówno dla przewoźnika, zarządzającego transportem oraz kierowcy. Oprócz kar, przewoźnik może ponieść również koszty badania i doprowadzeniem do prawidłowego działania badanego tachografu. Mogą one wynieść nawet  15 000 zł.

Powyższe artykuł opisuje konsekwencje w transporcie krajowym. W przypadku transportu międzynarodowego konsekwencje mogą być surowsze i wysokość kar zależy od regulacji prawnych konkretnego państwa.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam do kontaktu.

Posiadam wieloletnie doświadczenie w stałej obsłudze prawnej i podatkowej przedsiębiorców branży transportowej i logistycznej. Reprezentuję Klientów w postępowaniach sądowych, administracyjnych i podatkowych.

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.

Dziękujemy za zapisanie się do naszego Newslettera!

Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Włącz się do dyskusji